Ten dzien wydawal sie tak odlegly, az nagle zostaly tylko dwa dni do naszego lotu do Tajlandii.
W Warszawie jesien, dzisiaj po raz pierwszy od tygodni spadl deszcz, zrobilo sie szaro-buro, chyba czas na nas. Ciagle bardziej sie denerwuje niz sie ciesze, mam nadzieje, ze jak juz bede na miejsciu to moje podejscie sie zmieni. Zobaczymy. Na razie ogladam zdjecia przeslane przez Mareczka, patrze na prognoze pogody dla Bangkoku i staram sie patrzec z optymizmem w przyszlosc.. Bedzie fajnie, prawda?
wtorek, 29 września 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)