wtorek, 13 października 2009




Wczoraj prawie caly dzien lal deszcz, pierwszy raz odkad tu jestem, wreszcie zrozumialam, co to znaczy pora deszczowa. Dzisiaj rano wyruszylysmy z domu razem z Markiem liczac na przyjemna temperature na dworze. Pojechalismy we trojke BTS-em az do ostatniej stacji, Marek poszedl do pracy, a my do parku. Trafilysmy na plac zabaw, Lena miala nawet przez chwilke kolezanke, ktora bardzo byla w nia wpatrzona. Robilo sie jednak coraz bardziej goraco, slonce przypiekalo, wiec po obejrzeniu calego parku, wrocilysmy do domu.
Parki w Bangkoku sa pieknie utrzymane i czyste. Dzisiaj akurat koszono trawniki i zamiatano je takimi dziwnymi miotlami (Mamusiu, podobaly by Ci sie). Duzo jest tez zupelnie nieznanych mi ptakow i roslin. Musze sie wybrac na spacer z lepszym aparatem, wtedy bedzie moze lepiej widac. Idziemy dzisiaj na 15 na zajecia do przedszkola organizowanych przez klub Bambi, ciekawe jak bedzie.
A na dworze znowu leje..





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz